Zima oznacza także możliwość fotografowania ptaków przy karmniku.
Pojawiło się dużo zgłodniałych trznadli:
Sójka, która nie wybrała się za morze:
I bogatka:
niedziela, 16 grudnia 2012
piątek, 14 grudnia 2012
"Dzika" przyroda
Powracam jeszcze do wyprawy do Ojcowskiego Parku Narodowego. Przemierzając spokojnie dolinę Prądnika i będąc nastawionym na fotografowanie skał, drzew, śniegu, ewentualnie wody /która była najbardziej ruchoma z tego wszystkiego/, nagle przyszło mi przeobrazić się w fotoreportera i fotografa dzikiej przyrody jednocześnie. Próbując wykonać kadr nad Prądnikiem usłyszałem jakiś szmer; myślałem, że to jakiś człowiek jest gdzieś w pobliżu. Jakież było moje zdziwienie, gdy do przeciwległego brzegu rzeki zaczęło się zbliżać stado dzików i przeprawiać na drugą stronę.Wkrótce kolejny hałas, kolejna cześć stada przebiegała po śniegu i rzucała się w wodę. Dzików było kilkanaście, przebrnęły rzekę i ruszyły w górę po stromych stokach doliny. Byłem tak zaskoczony, że miałem trudności z opanowaniem aparatu i doborem ustawień. W międzyczasie dziki znikły w lesie :) Zostało tylko kilka, takich sobie, ujęć na pamiątkę :)
czwartek, 13 grudnia 2012
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Pożegnanie jesieni
Nie mogę się rozstać z jesienią... Dziś spadł śnieg i jest chłodniej, ale w ostatnim cieplejszym dniu udało się przemierzyć fragment Doliny Kluczwody.
piątek, 16 listopada 2012
Szron
Nadszedł czas mgieł i ujemnych temperatur. A to oznacza upiększanie jesiennych pozostałości szronem.
czwartek, 15 listopada 2012
poniedziałek, 12 listopada 2012
Leśna modelka
To było moje drugie spotkanie z myszą leśną. Okazuje się, że ta mysz nie jest wcale płochliwa, pozwala się fotografować. Wyskoczyła na ścieżkę, myślałem, że ją przestraszę zanim wyjąłem aparat, zmieniłem obiektyw, zbliżyłem się do niej. Tymczasem ona buszowała w liściach wcale na mnie nie zwracając uwagi. Udało się zrobić kilka ujęć, ale... ścieżką nadszedł pan z psem i... było po sesji... mysz czmychnęła w las. Oto co po tym spotkaniu zostało:
piątek, 2 listopada 2012
niedziela, 28 października 2012
wtorek, 23 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
Mustang
Jakiś czas temu wróciłem do zabawy z modelami plastikowymi. I na początek powstał - przez wielu uważany za najlepszy samolot myśliwski II wojny światowej - North American P-51D Mustang.
sobota, 13 października 2012
Dzień Nauczyciela
Jutro przypada Dzień Edukacji Narodowej zwany także przez co poniektórych Dniem Nauczyciela :) W tym dniu wciąż trafi się nauczycielowi dostać kwiatka :) A ja taki dostałem :)
sobota, 6 października 2012
Jesień w Tatrach Zachodnich
Od paru lat marzyłem, żeby przejść pętlę Tatr Zachodnich (mniejszą: Trzydniowiański, Kończysty, Jarząbczy, Wołowiec, Rakoń, Grześ). I marzenie spełniło się niedawno przy bajecznej jesiennej pogodzie. Kolory na początku października wprost fantastyczne, szlak niesamowity, widoki zapierające dech w piersiach. Każdemu polecam.... trzeba mieć tylko trochę czasu... tzn. calutki dzień :) Zresztą... popatrzcie sami, czy warto się tam wybrać.
Podejście na Trzydniowiański Wierch:
Rzut oka wstecz na szlak spod Trzydniowiańskiego Wierchu:
Ze szlaku na Kończysty Wierch - widok na Wołowiec:
Widok na Trzydniowiański Wierch z podejścia na Kończysty:
Widok z Kończystego w kierunku Starorobociańskiego Wierchu:
Ze szlaku na Jarząbczy - widok na Rohacze i Wołowiec:
Po lewej widać Jarząbczy Wierch:
Fragment szlaku na Jarząbczy:
Spojrzenie wstecz na Kończysty Wierch:
Rzut oka na przebytą trasę z Jarząbczego Wierchu - po lewej Trzydniowiański, po prawej Kończysty, w oddali skalisty Kominiarski Wierch:
Widok z Jarząbczego na dalszą trasę na Wołowiec (po prawej, po lewej Rohacze)
Ten sam widok tylko w innym kadrze:
Fragment szlaku na Łopatę:
Widok spod Wołowca na Tatry Wysokie w oddali (kryją się za Starorobociańskim Wierchem). Na najbliższym planie Łopata, nieco dalej po prawej z wyraźnie widocznym gołoborzem Jarząbczy Wierch:
I dla porządku ostatni fragment szlaku - po lewej Rakoń a niżej w oddali Grześ:
Podejście na Trzydniowiański Wierch:
Rzut oka wstecz na szlak spod Trzydniowiańskiego Wierchu:
Ze szlaku na Kończysty Wierch - widok na Wołowiec:
Widok na Trzydniowiański Wierch z podejścia na Kończysty:
Widok z Kończystego w kierunku Starorobociańskiego Wierchu:
Ze szlaku na Jarząbczy - widok na Rohacze i Wołowiec:
Po lewej widać Jarząbczy Wierch:
Fragment szlaku na Jarząbczy:
Spojrzenie wstecz na Kończysty Wierch:
Rzut oka na przebytą trasę z Jarząbczego Wierchu - po lewej Trzydniowiański, po prawej Kończysty, w oddali skalisty Kominiarski Wierch:
Widok z Jarząbczego na dalszą trasę na Wołowiec (po prawej, po lewej Rohacze)
Ten sam widok tylko w innym kadrze:
Fragment szlaku na Łopatę:
Widok spod Wołowca na Tatry Wysokie w oddali (kryją się za Starorobociańskim Wierchem). Na najbliższym planie Łopata, nieco dalej po prawej z wyraźnie widocznym gołoborzem Jarząbczy Wierch:
I dla porządku ostatni fragment szlaku - po lewej Rakoń a niżej w oddali Grześ:
Subskrybuj:
Posty (Atom)